# Odmieniłeś moje życie...

Canonical: https://www.bookquiver.com/abdel-sellou/pl/odmieniles-moje-zycie/9788376598567

JSON version (same data): https://www.bookquiver.com/abdel-sellou/pl/odmieniles-moje-zycie/9788376598567.json

![Odmieniłeś moje życie...](https://quivercdn.com/covers/albatros/abdel-sellou/odmieniles-moje-zycie_978-83-7659-856-7-05ae2bea.jpg?v=2026-08-31%2018%3A32%3A35)

- Book: [Odmieniłeś moje życie...](https://www.bookquiver.com/abdel-sellou/pl/odmieniles-moje-zycie) ([Odmieniłeś moje życie....md](https://www.bookquiver.com/abdel-sellou/pl/odmieniles-moje-zycie.md))
- Authors: [Abdel Sellou](https://www.bookquiver.com/abdel-sellou)
- Publisher: Albatros
- ISBN: 978-83-7659-856-7
- Pages: 288
- Published: 2012-06-26
- Language: pl_PL
- Binding: Softcover

## Description

Kiedy młody Abdel Sellou ze skierowaniem z biura pośrednictwa pracy zjawił się w domu sparaliżowanego Philippe’a Pozzo di Borgio, nic nie zapowiadało, że po pierwsze dostanie pracę opiekuna osoby niepełnosprawnej, która wymagała jednak pewnych predyspozycji oraz doświadczenia, po drugie, że okaże się w niej tak skuteczny, wręcz niezastąpiony, a po trzecie, że opiekuna i pacjenta połączy w końcu autentyczna przyjaźń. Bo dzieliło ich absolutnie wszystko: pochodzenie, sytuacja majątkowa, doświadczenie życiowe, kondycja fizyczna… Abdel był Arabem, które całe życie spędził na blokowisku, i chociaż uczęszczał do szkoły, to chodził do niej bardzo sporadycznie i swoją edukację szkolną zakończył w wieku szesnatu lat. Jego prawdziwą szkołą było blokowisko i naukę tam zdobytą przyswoił na tyle sumiennie, że potrafił się utrzymać, a przede wszystkim przetrwać w dżungli miasta. Jak większość jego kumpli utrzymywał się ze złodziejskiego fachu, bowiem od wczesnego dzieciństwa kradł; najpierw cukierki, a potem coraz większe i bardziej wartościowe przedmioty. I pewnie dlatego tylko nie przeszedł do ligi prawdziwych bandziorów, że nie zdążył; osiągnąwszy pełnoletność, wylądował po raz pierwszy, choć nie ostatni, w więzieniu. Między jednym i drugim pobytem za kratkami wracał do dawnej działalności. Przed dłuższą odsiadką „ uratowało” go to, że sumiennie wykorzystując wszelkie formy pomocy socjalnej, jakie oferuje Francja swoim rodowitym i mniej rodowitym obywatelom, pobierał też zasiłek dla bezrobotnych. A żeby móc taki zasiłek pobierać, musiał od czasu do czasu udawać przed biurem zatrudnienia, że pragnie znaleźć pracę, i stawiał się pod wskazanym przez nie adresem, ale tylko po to, by zdobyć podpis na skierowaniu, ergo udowodnić, że się starał. A że znowu nie wyszło… Tak też było tym razem, kiedy zadzwonił do bramy wytwornej rezydencji w szesnastej dzielnicy Paryża, gdzie mieszkał sparaliżowany w wyniki wypadku na paralotni Philippe Pozzo di Borgio.