{
  "type": "edition",
  "site": {
    "name": "The Book Quiver",
    "language": "en-US",
    "url": "https://www.bookquiver.com"
  },
  "formats": "Every page has two versions with the same data: JSON (the page address + .json) and markdown (the page address + .md). Append .json or .md to any `url` in this document.",
  "title": "Germinal",
  "subtitle": null,
  "url": "https://www.bookquiver.com/emil-zola/pl/germinal/9788379914005",
  "publisher": "Masterlab",
  "translators": [],
  "medium": "paper",
  "duration_seconds": null,
  "narrators": [],
  "isbn": "978-83-7991-400-5",
  "pages": 520,
  "published": "2015-11-10",
  "language": "pl_PL",
  "cover": "https://quivercdn.com/covers/masterlab/emil-zola/germinal_978-83-7991-400-5.jpg?v=2026-02-16%2012%3A49%3A37",
  "json": "https://www.bookquiver.com/emil-zola/pl/germinal/9788379914005.json",
  "markdown": "https://www.bookquiver.com/emil-zola/pl/germinal/9788379914005.md",
  "binding": "Softcover",
  "description": "Noc była głęboka, na niebie nie błyszczała ani jedna gwiazda, nie można było rozróżnić przedmiotów na odległość kilku kroków. Drogą z Marchiennes do Montsou, biegnącą prosto jak strzelił, przez pola zarosłe burakami szedł człowiek. Nie widział ni drogi, po której kroczył, ni linii horyzontu, gdzie niebo czarne stykało się z równią, tylko wiatr marcowy, gwałtowny, bił go po piersi i twarzy, wiatr, hulający niby po morzu po tych rozłogach, zimny, niosący wilgoć bagien, brutalny, nieustający. Dokoła nic w ciemności, ni sylwetki drzewa, ni zarysów wzgórza, nic. (Fragment)",
  "book": {
    "title": "Germinal",
    "slug": "germinal",
    "url": "https://www.bookquiver.com/emil-zola/pl/germinal"
  },
  "authors": [
    {
      "name": "Emil Zola",
      "slug": "emil-zola",
      "url": "https://www.bookquiver.com/emil-zola"
    }
  ]
}
