# Sokół morski

Canonical: https://www.bookquiver.com/rafael-sabatini/pl/sokol-morski/8303031015

JSON version (same data): https://www.bookquiver.com/rafael-sabatini/pl/sokol-morski/8303031015.json

![Sokół morski](https://quivercdn.com/covers/krajowa-agencja-wydawnicza/rafael-sabatini/sokol-morski_8-303-03101-5-d66077e9.jpg?v=2026-09-06%2020%3A47%3A14)

- Book: [Sokół morski](https://www.bookquiver.com/rafael-sabatini/pl/sokol-morski) ([Sokół morski.md](https://www.bookquiver.com/rafael-sabatini/pl/sokol-morski.md))
- Authors: [Rafael Sabatini](https://www.bookquiver.com/rafael-sabatini)
- Publisher: Krajowa Agencja Wydawnicza
- ISBN: 8-303-03101-5
- Pages: 309
- Published: 1991-01-01
- Language: pl_PL
- Binding: Softcover

## Description

Ciemną twarz Sakr-el-Bahra powlókł rumieniec. Pobiegł wzrokiem za oddalającą się Rozamundą, a następnie utkwił gniewne spojrzenie w Lionelu. Podszedł do niego w milczniu, z takim wyrazem twarzy, że Lionel, zdjęty przerażeniem, cofnął się, jak mógł najdalej. Sakr-el-Bahr ujął rękę brata żelaznym wprost uchwytem. - Dziś musimy wyjawić prawdę, choćbym ją miał wyszarpać z ciebie rozpalonymi obcęgami - syknął przez zaciśnięte zęby. Wywlókł go na środek tarasu przed Rozamundę i tak potężnie ścisnął, że Lionel przyklęknął. - Czy masz choć blade pojęcie o wymyślności mauretańskich tortur? - zapytał. - Słyszałeś coś zapewne o ławie do naciągania, o kole i o kleszczach wyłamujących palce, ale to rozkosze w porównaniu z wyrafinowaniem Maurów, gdy chodzi o uruchomienie opornych języków. Rozamunda blada, z kurczowo zaciśniętymi dłońmi, zastygła wprost w przerażeniu. - Podły renegacie! Tchórzu! Psie! - wybuchnęła.