# Ostatni z żywych: Opowieść strażaka, który przeżył pod gruzami World Trade Center

Canonical: https://www.bookquiver.com/richard-picciotto/pl/ostatni-z-zywych-opowiesc-strazaka-ktory-przezyl-pod-gruzami-world-trade-center/8373114750

JSON version (same data): https://www.bookquiver.com/richard-picciotto/pl/ostatni-z-zywych-opowiesc-strazaka-ktory-przezyl-pod-gruzami-world-trade-center/8373114750.json

![Ostatni z żywych: Opowieść strażaka, który przeżył pod gruzami World Trade Center](https://quivercdn.com/covers/bertelsmann-media/richard-picciotto/ostatni-z-zywych-opowiesc-strazaka-ktory-przezyl-pod-gruzami-world-trade-center_8-373-11475-0.jpg?v=2026-08-20%2016%3A28%3A17)

- Book: [Ostatni z żywych: Opowieść strażaka, który przeżył pod gruzami World Trade Center](https://www.bookquiver.com/richard-picciotto/pl/ostatni-z-zywych-opowiesc-strazaka-ktory-przezyl-pod-gruzami-world-trade-center) ([Ostatni z żywych: Opowieść strażaka, który przeżył pod gruzami World Trade Center.md](https://www.bookquiver.com/richard-picciotto/pl/ostatni-z-zywych-opowiesc-strazaka-ktory-przezyl-pod-gruzami-world-trade-center.md))
- Authors: [Richard Picciotto](https://www.bookquiver.com/richard-picciotto)
- Publisher: Bertelsmann Media
- ISBN: 8-373-11475-0
- Pages: 192
- Published: 2002-09-03
- Language: pl_PL
- Binding: Softcover

## Description

11 września 2001 dwa samoloty pasażerskie porwane przez terrorystów uderzyły w budynki World Trade Center w Nowym Jorku. Cały świat zamarł z przerażenia. Niemal natychmiast na miejscu zamachu pojawili się nowojorscy strażacy. Jednym z dowódców był Richard Picciotto. Jego opowieść - relacja strażaka, który niosąc pomoc innym został uwięziony pod gruzami północnej wieży WTC - porusza swoim dramatyzmem i autentyzmem. ... W ułamku sekundy pojąłem, że to koniec. Nie miałem co do tego żadnych wątpliwości. Tego dżwięku nie można było pomylić z żadnym innym. Tak jak nie można było z niczym innym pomylić tego straszliwego podmuchu. Ani gwałtownego, wszechogarniającego drżenia. Od pierwszej chwili wszystko było przerażająco oczywiste. Póżniej się dowiedziałem, że wystarczyło mi nawet czasu, by wypowiedzieć swoją myśl: -Cholera,leci!