- 2011
- year of publication
- 316
- pages
- Polish (Poland)
- language
- Softcover
- cover
- Publisher
- Wydawnictwo Naukowe PWN
- ISBN-13
- 978-83-0116-806-3
- EAN
- 9788301168063
- Publication date
- 2011-01-01
- Book
- Język myśli. LOT 2 · 1 edition
Język myśli Jedna z najbardziej prowokacyjnych i najciekawszych książek w filozofii analitycznej, swego rodzaju ikona tej filozofii. Autor rozwija tu przedstawioną przez siebie w latach 70-tych (w LOT 1) hipotezę języka myśli, języka umysłowego, połączoną z obliczeniową koncepcją umysłu. Pomysły z LOT 1 wywołały interdyscyplinarną debatę, a właściwie ? jak zwykle w przypadku Fodora ? wściekłą, zaciętą i emocjonującą polemikę. LOT 2 ją podsumowuje, aktualizuje i rozwija, oczywiście wciąż w stylu zaczepnym, charakterystycznym dla autora. Przynosi też nowe idee, m. in. kompozycyjność myśli, a także pobudzające do myślenia analizy i krytyki teorii najwybitniejszych myślicieli analitycznych: Quine'a, Wittgenteina, Sellarsa, Putnama, Dennetta, Ryle? a, Brandoma i innych. Poszukuję teorii umysłu poznającego. Nie obchodzi mnie, czy będzie to teoria filozoficzna, psychologiczna, czy zarówno filozoficzna, jak i psychologiczna, czy też ani taka, ani taka, póki będzie prawdziwa. A jeśli prawdziwość to zbyt wiele, zadowolę się wewnętrznie spójną teorią, która będzie zgodna z dotychczasowymi świadectwami. Jeśli zaś i to oczekiwanie okaże się zbyt wygórowane, zadowolę się teorią, która będzie najlepsza spośród obecnie dostępnych propozycji. Bóg jeden wie, że nie proszę o zbyt wiele. W szczególności więc nie uważam tej książki za projekt z zakresu filozofii " analitycznej", jeśli oznacza ona analizowanie słów, pojęć lub ich użycia. O ile mi wiadomo, projekty tego typu zawsze kończyły się niepowodzeniem i chyba zawsze tak będzie. Dlatego nie jestem zwolennikiem metody " wznoszenia się na poziom semantyczny". Nie będę na przykład udawał, że mówię o słowie " umysł", gdy faktycznie chodzi o umysły, ani o słowie " myślenie", gdy rzecz dotyczy myślenia. I tak dalej. Według mnie przejście na poziom semantyczny niemal zawsze kończy się myleniem teorii tego, jak się rzeczy mają, z teoriami tego, jak o tych rzeczach mówimy i myślimy. Po co mi to? I tak jestem wystarczająco zdezorientowany. Dobra, zaczynamy.
