Ślepy bóg wojny. Armia Czerwona pod ogniem własnej artylerii
WBWładimir Bieszanow- 2014
- year of publication
- 472
- pages
- Polish (Poland)
- language
- Softcover
- cover
- Publisher
- Bellona
- ISBN-13
- 978-83-1113-079-1
- EAN
- 9788311130791
- Publication date
- 2014-01-01
- Book
- Ślepy bóg wojny. Armia Czerwona pod ogniem własnej artylerii · 1 edition
O czasach, kiedy: " Dzikie polowanie na speców doprowadziło gospodarkę radziecką na granicę dezorganizacji", pisze w swej nowej książce czołowy rosyjski historyk wojskowości współczesnego pokolenia Władimir Bieszanow. Praca, poświęcona historii artylerii pierwszej połowy XX wieku, zawiera również niezwykle interesujące opisy życia społecznego i politycznego w Rosji i ZSRR w okresie przed rozpoczęciem II wojny światowej oraz ciekawe informacje dla każdego miłośnika artylerii. Podczas dwudziestu przedwojennych lat XX wieku Armia Czerwona przygotowywała się do wojny z całą resztą świata, obiecując " salwami setek tysięcy baterii" zmieść z powierzchni Ziemi każdego wroga. Przez 20 lat fabryki w ZSRR wykuwały broń, wytwarzając góry armat i pocisków. I zaledwie po pół roku od napaści niemieckiej z tych wszystkich kolosalnych zapasów zostało tylko 10%, a hitlerowcy oglądali przez lornetki wieże Kremla... Dlaczego gigantyczna radziecka artyleria, zawsze uważana za " boga wojny", została zrzucona z przedwojennego Olimpu i nawet w zwycięskim 1945 roku często strzelała niecelnie, niedokładnie, " na ślepo", a niekiedy i do swoich? Czy naprawdę Stalin nie rozumiał, że bez odpowiednio wyszkolonych i przygotowanych dowódców, bez niezawodnej łączności, jego " tysiące baterii" pozostaną bezużytecznym żelastwem?.. Czy jeszcze zdajemy sobie sprawę, że " na wiosnę 1940 roku nazwanie w ZSRR Hitlera ' " faszystą" oznaczało podpisanie wyroku na samego siebie. Między Krajem Rad i Trzecią Rzeszą panowały wtedy pokój i przyjaźń, umocnione polską krwią" - pisze autor dodając, że jednak po kilku miesiącach " Józef Wissarionowicz nabrał podejrzeń, iż Adolf Alojzowicz być może nie całkiem jest jego przyjacielem", co się zresztą bardzo szybko sprawdziło!
